Przemycone w soku, witaminy?

Picie świeżo wyciśniętych soków to bardzo rozsądne działanie. Można w ten sposób zadbać o swoje zdrowie, ale także dostarczyć organizmowi składników, do których w innej formie jakoś nie sposób się przekonać. Dobrym przykładem są tu kiełki. Zdaniem dietetyków to prawdziwa witaminowa bomba, dzięki której w krótkim czasie poprawia się wygląd, samopoczucie i ogólny stan zdrowia. Niestety nie każdego można przekonać do jedzenia takiej ,,zieleniny” bez smaku. Tymczasem wyciskarka wolnoobrotowa przyjmie nie tylko kiełki, ale także wszelkiego rodzaju inne produkty, których nie lubią na przykład dzieci. W soku czy koktajlu ich nie czuć, więc nawet skrajnego niejadka uda się przekonać do znienawidzonych warzyw. Podobnie jak owoców jest ich w diecie współczesnych ludzi zdecydowanie za mało. Dzięki sokowirówce czy wspomnianej wyciskarce można to zmienić. A także urozmaicić sobie jadłospis. Nie zawsze ma się czas na próbowanie nowych przepisów na sałatki. Tymczasem sok prawie zawsze jest smaczny, wystarczy znaleźć przepis oparty na swoich ulubionych składnikach. Poza tym jego przygotowanie zajmuje chwilę i zajmie się tym profesjonalny sprzęt. Nie trzeba zatem stać przy przysłowiowych garach. Sok to także sposób na to, by organizm otrzymał więcej prozdrowotnych składników odżywczych w bardziej przyswajalnej formie. To czego natomiast nie warto w nim przemycać to cukier. Zwłaszcza ten biały oraz w postaci sztucznych słodzików powinien być unikany. Jeżeli już trzeba poprawić smak soku, lepszym rozwiązaniem będzie ten w brązowej wersji.